Trasy rowerowe, wieże i punkty widokowe, czy tylko z takich atrakcji można korzystać na Dolnym Śląsku? Otóż nie! Dalszy ciąg Mrocznego Dolnego Śląska. Jakie miejsca odkryjemy tym razem? Zapraszamy do lektury.
Tajemnicze podziemne schrony w lasach pod Wilkocinem:
W lasach Przemkowskiego Parku Krajobrazowego kryje się niemalże podziemne miasto. Pod ziemią znajdują się kilometry opustoszałych wojskowych bunkrów. Labirynt tworzą ciemne korytarze, hale i inne pomieszczenia, które kiedyś służyły armii. Tajna baza została stworzona przez Armię Radziecką. Najprawdopodobniej był to obiekt, który pełnił rolę schronu Dowodzenia Północnej Grupy Wojskowej i był kluczowym miejscem dla operacji wojskowych w Europie Środkowej. Bunkry były dostosowane do ekstremalnych warunków takich jak ataki chemiczne czy jądrowe. Nad podziemnym miastem znajdowały sie również jego naziemne obiekty. Całość obejmowała setki kilometrów kwadratowych. Obszar był tak wkomponowany w leśne tereny, aby maksymalnie ukryć jego istnienie. Po roku 1991 schron został przejęty przez Wojsko Polskie, a po roku 1998 został całkowicie opuszczony i przez dziesiątki lat uległ dewastacji i zniszczeniu.
Zamek Wleń i Szalona Różyczka:
Zamek Wleń (Lenno) to najstarszy murowany zamek na Dolnym Śląsku, a może nawet w Polsce. Położony na wzgórzu Zamkowej Góry nad Doliną Bobru. Zamek można zwiedzać razem z przewodnikiem jak rownież indywidualnie. Ma bardzo ciekawą historię, która sięga X wieku więc chociażby z tego względu warto go odwiedzić. Budowa zaczęła się w 1160 r., a jego ówczesnym właścicielem był Bolesław Wysoki książe śląski z dynastii Piastów. Zamek posiada również swoją legendę, która dotyczy oblężonej warowni przez Szwedów. Rycerze mieli wykorzystywać jej mieszkańców, aby im uslugiwali. Jednego z nich (piekarza) stracono na oczach wszystkich, aby wzbudzić respekt i doprowadzić do poddania się. Różyczka, w późniejszym czasie zwana Szaloną – żona wspomnianego piekarza znała się na zielarstwie i chcąc zemścić się na Szwedach dodała trujących ziaren do strawy „niechcianych gości”. Cały oddział Szwedów został unicestwiony, a Szalona Różyczka w oczach mieszkańców stała się bohaterką. Zielarka nie mogła pogodzić się ze stratą męża, zamieszkała w piwniczce na zamku i tam wiodła samotne życie. Lokalni mieszkańcy wciąż opowiadają ową legendę jakby wierzyli, że jej duch nadal krąży w komnatach zamkowych.
Powyższe miejsca mogą być bardzo ciekawą alternatywą dla osób lubiących zarazem historię jak i dreszczyk emocji. Zachęcamy do „podróży w czasie” i zwiedzenia wyżej wymienionych miejsc, a już niebawem kolejne. Dajcie znać w komentarzu, jak się podoba artykuł i o jakim miejscu na Dolnym Śląsku powinniśmy napisać.




foto: https://wypadyady.pl/wilkocin-tajemnicze-bunkry/


foto: Autorstwa Sławomir Milejski – Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62290664

