3.1 C
Kłodzko
czwartek, 25 kwietnia, 2024

Śmiertelne potącenie w Ścinawce Dolnej. Są wstępne wyniki sekcji zwłok 67-latka

Wracamy do tematu śmietelnego potącenia, do którego doszło w niedzielę 11 lutego br. na drodze wojewódzkiej nr 386 w Ścinawce Dolnej. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł 67-letni mężczyzna, a jego ciało ujawione zostało w zupełnie innym miejscu niż to, w którym doszło do wypadku. Sprawca nadal jest poszukiwany.

Jak informują śledczy do tragicznego wypadku doszło w godzinach 19-20, w niedzielę 11 lutego. 67-letniego pieszego potrącił pojazd o nieustalonej dotąd marce. Po zdarzeniu ciało zmarłego mężczyny przewieziono kilka kilometrów dalej. Ciało mężczyzny porzucono w lesie w okolicy wsi Suszyna. Jak informuje Joanna Pera-Lechocińska z Prokuratury Rejonowej w Kłodzku zwłoki mężczyzny ujawniła przypadkowa osoba, która powiadomiła służby.

W czwartek, 15 lutego przeprowadzona została sekcja zwłok mężczyzny. Biegli wskazali, że przyczyną śmierci 67-letniego mieszkańca powiatu kłodzkiego były obrażenia wielonarządowe.

Okoliczności tragicznego wypadku wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury. Śledczy apelują do kierowców, którzy w niedzielę, 11 lutego w godzinach 19-20 podróżowali drogą wojewódzką nr 386 (przez miejscowość Ścinawka Dolna) i posiadają w swoich samochodach wideorejestrator.

– Nagrania pozwolą policjantom ustalić między innymi poruszające się tą drogą pojazdy. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu przyczyn i przebiegu zdarzenia, proszone są o zgłoszenie się do Komisariatu Policji w Nowej Rudzie albo kontakt telefoniczny pod numerami telefonów 47 87 53 200 lub 112 apeluje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku, podinspektor Wioletta Martuszewska.

Zapisy wideo można przesyłać także na adres: dyzurny@klodzko.wr.policja.gov.pl lub  dyzurny.kp-nowa-ruda@klodzko.wr.policja.gov.pl.

powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podaj tutaj swoje imię

24,000FaniLubię
550ObserwującyObserwuj
5,100SubskrybującySubskrybuj

Artykuły prasowe